<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Wielki dzień wrocławian na Stadionie Wojska Polskiego, Adamczyk, Bugała, Lewandowski i Andrzejczyk zdobyli złote medale">
<author_1="M. Drajgor">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="7">
<date="1954-07-23">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Wieloletnia praca lekkoatletów wrocławskich przyniosła im wielki triumf na Spartakiadzie. We wtorek po południu odbyło się pięć konkurencji finałowych. Nasi chłopcy zdobyli w nich trzy a właściwiee cztery złote medale, na podium zwycięzców stanęli Bugata, Adamczyk, Lewandowski i Andrzejczyk. Ten ostatni startuje wprawdzie w czasie odbywania czynnej służby wojskowej, ale stale mieszka przecież w Świdnicy, tam rozpoczynał swoją karierę sportową.
POZOSTAŁO TYLKO DWÓCH WROCŁAWIAN
O godzinie 19,30 jeden z kolegów – dziennikarzy odezwał się: „Gazeta Robotnicza" we Wrocławiu ma wspaniały tytuł: „O zmierzchu na stadionie zostało tylko dwóch wrocławian".
Rzeczywiście, jeśli nie brać pod uwagę publiczności, to było tylko dwóch naszych lekkoatletów. Adamczyk jako jedyny zawodnik, który skoczył o tyczce 4,20 m, atakował wysokość 4,30 m. Próba się nie udała, ale Edward zdobył złoty medal.
Adamczyk rozpoczął jak zwykle od 4 m. Wysokość tę przeszli oprócz niego Ważny, Krzesiński i Janiszewski. 4,10 m osiągnęli tylko Adamczyk i Janiszewski. Skok na wysokości 4,20 udał się  tylko wrocławianinowi.
JUŻ PRAWIE 2 METRY ATAKOWAŁ LEWANDOWSKI
W tym samym czasie odbywał się finał skoku wzwyż. Bardzo obawialiśmy się o naszego Lewandowskiego. Wysokość 1,90 m „przeszedł" za pierwszym razem tylko Fabrykowski. Lewandowski miał dwa skoki nieudane, dopiero za trzecim razem pokonał tę wysokość.
Poprzeczkę podniesiono na wysokość 1,94 m. Wrocławianin “przeszedł"  gładko, natomiast Fabrykowski został po trzykrotnej próbie wyeliminowany. Poprzeczkę podniesiono jeszcze o cztery centymetry. Mało brakowało, aby nasz Zbyszek nie poprawił własnego rekordu Polski, musnął niestety poprzeczkę, kiedy był juz po drugiej stronie.
Bugała wygrał zupełnie łatwo niskie płotki (400 m), prowadząc od startu do mety. Uzyskał dobry czas 54,7 sek. wyprzedzając Minkowskiego i Janiaka.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
   
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>